Kwiecień 2026 roku przynosi prawdziwą rewolucję dla Polaków podróżujących między Szkocją a krajem. Podczas gdy lotnisko w Edynburgu jako pierwsze w UK znosi uciążliwe limity płynów, rząd wprowadza obowiązkowe opłaty dla odwiedzających. Ale to nie wszystko
Ostatnie miesiące to czas intensywnych zmian w przepisach lotniczych i celnych. Dla tysięcy rodaków mieszkających w Szkocji, jak i dla ich rodzin odwiedzających Edynburg czy Glasgow, wiosna tego roku oznacza koniec wielu przyzwyczajeń. Oto najważniejsze punkty, które wpłyną na Twoją podróż.
Rewolucja na Security: Edynburg mówi „dość” małym buteleczkom
Najlepsza wiadomość dotyczy samego lotniska w Edynburgu. Dzięki zakończeniu wartej 24 miliony funtów modernizacji i instalacji skanerów 3D, limit 100 ml na płyny został oficjalnie zniesiony. W praktyce oznacza to, że pasażerowie wylatujący z Edynburga mogą teraz przewozić w bagażu podręcznym pojemniki z płynami o objętości do 2 litrów każdy!
Równocześnie nadszedł koniec z „folijkami”. Teraz nie musisz już wyjmować kosmetyków do przezroczystych torebek ani kłaść laptopa czy tabletu do osobnej kuwety. Wszystko zostaje wewnątrz plecaka.
Pamiętajmy jednak, że o ile Edynburg już te zasady wdrożył, niektóre mniejsze lotniska w Polsce wciąż mogą wymagać tradycyjnego „rozpakowywania” bagażu. Zawsze sprawdzaj status lotniska, z którego wracasz.
System ETA: Twoja rodzina zapłaci za wjazd do UK
O tej zmianie pisaliśmy już w lutym, ale ze względu na roczpoczęcie wzmożonego sezonu urlopowego, przypominamy raz jeszcze – od 25 lutego 2026 roku system Electronic Travel Authorisation (ETA) stał się w pełni obowiązkowy dla wszystkich obywateli UE, którzy nie posiadają statusu osiedleńca (Settled lub Pre-settled Status) ani wizy.
Jeśli Twoi bliscy z Polski planują odwiedziny, muszą pamiętać o nowym koszcie. Od kwietnia 2026 opłata za ETA została zwaloryzowana do 20 funtów. Pozwolenie jest powiązane cyfrowo z paszportem, ważne przez dwa lata i pozwala na wielokrotny wjazd. Brak ETA na lotnisku w Polsce oznacza automatyczną odmowę wejścia na pokład samolotu – linie lotnicze sprawdzają to teraz rygorystycznie podczas odprawy.
Ważne dla „Podwójnych Obywateli”
Jeśli posiadasz zarówno polski, jak i brytyjski paszport, od tego roku obowiązują zaostrzone zasady. Brytyjskie służby graniczne wymagają teraz, aby osoby z podwójnym obywatelstwem wjeżdżały do UK wyłącznie na brytyjskim paszporcie. Systemy przewoźników nie pozwalają już na podpięcie ETA do europejskiego paszportu osoby, która widnieje w systemie jako obywatel UK, co przy użyciu polskiego dokumentu może generować błędy i opóźnienia na bramkach e-gates.
Gotówka pod lupą: 10 000 czy 5 000 funtów?
W mediach społecznościowych pojawiło się sporo zamieszania dotyczącego kontroli gotówki na szkockich lotniskach. Wyjaśniamy: oficjalny limit, powyżej którego musisz zadeklarować przewożone środki, to nadal 10 000 GBP (lub równowartość w euro/złotówkach).
Skąd więc głosy o „limicie 5 000 funtów”? Wynika to z wzmożonej aktywności jednostek Anti-Money Laundering. Celnicy w Edynburgu i Glasgow coraz częściej korzystają z psów wyszkolonych do wykrywania waluty. Przy kwotach powyżej 5 000 GBP funkcjonariusze mają prawo poprosić o dokumenty potwierdzające legalne źródło pochodzenia pieniędzy (np. wydruk z konta lub umowę sprzedaży). Jeśli nie potrafisz udowodnić, skąd masz gotówkę, może ona zostać zatrzymana do wyjaśnienia, nawet jeśli nie przekroczyłeś progu 10 tysięcy!
System EES na polskiej granicy
Warto też wspomnieć, że w kwietniu 2026 w Unii Europejskiej (w tym w Polsce) rusza w pełni system Entry/Exit System (EES). Dotyczy on osób podróżujących na brytyjskich paszportach. Zamiast tradycyjnej pieczątki, przy pierwszym wjeździe do Polski pobierane będą dane biometryczne (odciski palców i skan twarzy). Może to początkowo wydłużyć kolejki na lotniskach w Balicach, Modlinie czy Warszawie.
Redakcja Edynburg.online będzie na bieżąco monitorować sytuację na lotniskach. Podziel się z nami swoimi doświadczeniami z kontroli granicznej w komentarzach – TUTAJ!

