Wczorajsze wybory do szkockiego parlamentu oraz lokalne głosowania w Anglii i Walii przyniosły wyniki, które zdominują nagłówki gazet przez najbliższe miesiące. Co ten nowy krajobraz polotyczny oznacza dla nas – Polaków żyjących w Szkocji?
SNP traci dominację, Reform UK wchodzi do gry
Wyniki z 7 maja 2026 roku pokazują wyraźne zmęczenie tradycyjnym duopolem. Choć SNP pozostaje największą partią w Szkocji, brak samodzielnej większości wymusza na nich szukanie sojuszy – prawdopodobnie z Zielonymi.
Największym zaskoczeniem jest jednak wynik Reform UK. Partia ta, budująca poparcie na hasłach antyimigracyjnych, zdobyła prognozowane 19 mandatów w Holyrood, co czyni ją istotnym głosem w szkockiej debacie publicznej.
Praca, podatki i zasiłki
Dla większości z nas najważniejsze jest to, co dzieje się po wypłacie. Opierając się na wynikach można wnioskować, że najbliższa przyszłość przyniesie wyższe płace i stabilne zasiłki: SNP i Zieloni będą dążyć do utrzymania szkockich dodatków – np. Scottish Child Payment. Jeśli pracujesz w sektorze opieki lub usług publicznych, możesz spodziewać się dalszej presji rządu na podnoszenie płac powyżej brytyjskiego minimum (czyli Real Living Wage)
Szkocja pozostaje regionem z najbardziej rozbudowanym systemem socjalnym w UK. Polacy posiadający Settled Status nadal mają pełne prawo do korzystania z tych świadczeń. Silniejsza pozycja Zielonych w koalicji może oznaczać szybsze wdrażanie stref czystego transportu (LEZ) oraz zmiany w podatku lokalnym (Council Tax), co może uderzyć w osoby posiadające większe nieruchomości.
Czy będzie mniej przyjaźnie?
To pytanie zadaje sobie wielu z nas. Wejście Reform UK do parlamentu w Edynburgu to zmiana symboliczna. Spodziewajmy się ostrzejszego języka w mediach w tematach dotyczących migracji i „konkurencyjności” na rynku pracy.
Rząd szkocki od lat buduje swoją tożsamość na byciu „otwartym i europejskim”. Mimo słabszego wyniku, SNP nadal widzi w migrantach z UE kluczowy element szkockiej gospodarki i demografii. Trzeba mieć świadomość, że żaden wynik lokalnych wyborów nie zmienia statusu prawnego Polaków tu mieszkających. Twoje prawo do pracy i pobytu jest gwarantowane międzynarodowo.
Co z niepodległością?
Słabszy wynik SNP i sukces partii unionistycznych sprawia, że temat drugiego referendum prawdopodobnie zostanie odłożony na boczny tor. Dla biznesu i osób planujących zakup domu w Szkocji oznacza to pewien stopień stabilizacji – przynajmniej w krótkim terminie.
Szkocja po wyborach 2026 to kraj wciąż przyjazny dla pracowitych imigrantów, ale politycznie znacznie bardziej podzielony niż jeszcze kilka lat temu. Najbliższe miesiące pokażą, jak nowy parlament poradzi sobie z presją partii protestu…
Źródła: BBC, The Scotsman
